Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Po co te wszystkie rzeczy?
Po co te wszystkie rzeczy?

Przeprowadzałam się 6 razy...za każdym razem ciągnąc za sobą meble, pudła pełne rzeczy i torby pełne książek. Wydawało mi się, że nie kupuję dużo, że nie gromadzę, a jednak obrosłam w rzeczy. Zaskakujące, jak wiele niepotrzebnych przedmiotów potrafimy zebrać przez lata.

Później próbujemy te nasze skarby poupychać po kątach a wtedy nasze mieszkania okazują się za małe. Albo kupujemy kolejne szafy i komody, żeby pomieścić liczne szpargały.

A gdyby tak móc zmieścić cały dobytek w jednej walizce tak jak to robią guru od minimalizmu? Ograniczyć się do 100 rzeczy... Pozbyć się wszystkich ozdób i czasoumilaczy.

Dla mnie nierealne.

I nawet nie będę próbować aż tak się ograniczać. Bo i po co?

Teraz już wiem, ile potrzebuje. Powoli zmieniam nawyki zakupowe, eliminuję nadmiar z mojego domu i cieszę się przestrzenią. Żyję w coraz większej zgodzie ze sobą i coraz wolniej.

Mam to szczęście, że pracuję na własny rachunek więc czas pracy mam bardziej elastyczny. Dzięki temu mogę wyskoczyć przed południem po owoce i warzywa do warzywniaka lub do sadu sąsiada. I takie zakupy sprawiają mi teraz największą przyjemność. Centra handlowe omijam z daleka.

Żyję tak jak zawsze chciałam żyć i to jest największa wartość.

Jak do tego dojść? Jak jak do tego doszłam?

Po lekturze wielu książek i blogów tematycznych, po analizowaniu wydatków i licznych rozmyślaniach. Między innymi o tym, po co mi te wszystkie klamoty, które mam?

Co mnie cieszy, co sprawia, że się uśmiecham? Czego w życiu nie chcę a z czego jestem gotowa zrezygnować?

Bo to zawsze są jakieś wybory.

Chciałam mieszkać poza miastem, mieć dom i ogród, swoją zieloną przestrzeń. Miasto i hałas mnie męczą.

Życie na wsi ma dla mnie więcej plusów niż minusów, choć oczywiście są też różne upierdliwości. Nie ma tu komunikacji miejskiej. Nie da się żyć bez samochodu. Wszędzie jest daleko i trzeba dojeżdżać. Nie ma "dobrych" szkół dla dzieci ani bogatej oferty zajęć pozalekcyjnych. Jeśli potrzebuję pojechać po coś do miasta to mam wycieczkę godzinka w jedną stronę.. Jesienią i zimą jest ciemno i ponuro... A mimo to nie wyobrażam już sobie innego życia, gdzieś indziej. 

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl