Newsletter
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Zero waste po mojemu
Moje zero waste

Czułam się przytłoczona ilością posiadanych rzeczy i pojawiającą się co jakiś czas potrzebą kupowania kolejnych. Zastanawiałam się, jak to możliwe, że są osoby, które mają mało, potrafią oszczędzać i w dodatku są zadowolone z życia. Zaczęłam szukać i czytać. Książki, blogi tematyczne, nagrania na youtube. Chłonęłam tą wiedzę. Wraz z nią pojawiały się małe, prawie nie zauważalne zmiany. We mnie i wokół mnie.

Zaczęło się od porządków, przebierania rzeczy, pozbywania nadmiaru. Tylko, że po jakimś czasie one wracały w trochę innej formie. Jakoś tak pustka w naturze szybko się wypełniała ;-)

Przyszedł czas na zmianę nawyków zakupowych. Mniejsze sklepy, jak najmniej rzeczy w opakowaniach, swoje wielorazowe torby i okazało się, że śmieci produkujemy ponad połowę mniej, przynajmniej tych kuchennych. Aż nadszedł czas na bardziej dokładną segregację niż oddzielanie odpadów organicznych i papieru. I tu niestety, okazało się, że nadal znosimy do domu dużo plastiku.

Więc nastały kolejne zmiany. Tym razem w łazience. Zamiast szamponu w butelce, szampon w kostce. Zamiast żelu pod prysznic, mydło z kostce. I tu mam pewien dyskomfort. Mydło w kostce zostawia większy osad w umywalce,wannie i kabinie prysznicowej. A to oznacza więcej sprzątania. Na szczęście mam biodegradowalne, ekologiczne środki czystości.

Zamiast tamponów, kubeczek menstruacyjny. Ilość odpadów łazienkowych zmalała prawie do zero.

Patyczki do uszu biodegradowalne, drewniane lub tekturowe.

Zamiast płynu do demakijażu olej ze słodkich migdałów. Do tego wielorazowe waciki. Do mycia twarzy gąbka konjac i mydło aleppo. Kosmetyki pielęgnacyjne Shy deer w opakowaniach z recyklingu.

Robiłam też swoje babeczki musujące do kąpieli, masło do ciała i pomadkę do ust. Sól do kąpieli też robię sama z soli morskiej i olejków.

Da się. 

Aaa zapomniałam o woskowijkach. W woreczkach lnianych wysychał mi chleb. Piekę go sama raz na kilka dni. Woskowijki rozwiązały problem przechowywania chleba. Jestem nimi zachwycona :-)

 

 

 

 

 

 

 

 

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl